Moje serce płonie żywym ogniem
Łzy płyną po policzku niczym wodospad
Mój smutek jest jak czarna dziura
Natomiast dusza jest jak szara chmura
W moim sercu ból narasta
W mojej duszy strach wzrasta
Boję się cierpienia –
Lecz wiem, że jest to droga do zbawienia
Moje życie jest jak piekło
Teraz czuję jak kilka łez mi pociekło
Cóż mogę zrobić?
Tylko Bogu dziękować
Cierpienie?
Musze je zaakceptować
Dziękuję Ci Panie za to cierpienie
Za to, że to cierpienie w przyszłości
będzie moim zbawieniem.