Miłość i mądrość...właściwie to one we dwie powinny iść w parze. Zapewne słyszałeś/aś, że miłość bywa głupia albo jest ślepa...powiem tak miłość nie jest głupia. Jest uczuciem, które przychodzi do nas nagle i nie mamy na to wpływu. Jest jedną z emocji, którą ciężko opanować. Być może dlatego mówią, że jest ślepa...heh. Pragnę aby każdy z was nauczył się odróżniać zauroczenie od miłości, ponieważ to ZAUROCZENIE bywa ślepe a nie miłość. Miłość nigdy nie znika. Kiedy kogoś pokochamy, kochamy go już do końca naszego życia. Zawsze jest w naszym sercu nie zależnie od dobrych czy złych chwil, a zauroczenie mija kiedy otwieramy oczy. Czasami może zająć nam to wiele lat kiedy się ockniemy...Razem z miłością nabieramy innych cech jak wybaczanie, zrozumienie, akceptacja kogoś takim jakim jest, kochamy jego lub jej wady. Uczymy się być w pełni sobą, budujemy zaufanie między sobą...ale także kiedy nam zależy na drugiej osobie czasami uczymy się być stanowczy wobec niej, czasami choć boli serce musimy powiedzieć stanowcze nie. Miłość to nie bajka miłość to życie i oddanie go drugiej osobie. Kochać ponad wszystko to kochać nie tylko w dobrych chwilach, wygodnych i przyjemnych tylko nam, ale i na złe. W momentach kiedy ta osoba jest bezsilna zdana tylko na nas, na naszą opiekę. A opiekować się kimś kogo kochamy bezinteresownie, bez obowiązku bez tego, że tak wypada, ale z pełnym oddaniem, radością, nadzieją, cierpliwością to jest właśnie MIŁOŚĆ!
Nie wiem co
mam robić...
W którą stronę kroczyć...
Czy mam Jemu zaufać?
Swojego serca posłuchać?
Jeśli tak, to mam iść w nie znane...
Otworzyć się na to, co jest mi dane?
Jak mam pokonać lęki?
Jak nie bać się udręki?
Czemu miłość jest skomplikowana?
Czemu ona nie jest zbadana?
Pragnę prawdziwej miłości...
Lecz czy ona w moim sercu gości?
Czy jestem w stanie kogoś pokochać?
I przez swój egoizm nie szlochać?
Ciężka jest natura człowieka...
Może dlatego miłość zwleka...
Trzeba do niej po prostu dojrzeć,
trzeba zmądrzeć.
W którą stronę kroczyć...
Czy mam Jemu zaufać?
Swojego serca posłuchać?
Jeśli tak, to mam iść w nie znane...
Otworzyć się na to, co jest mi dane?
Jak mam pokonać lęki?
Jak nie bać się udręki?
Czemu miłość jest skomplikowana?
Czemu ona nie jest zbadana?
Pragnę prawdziwej miłości...
Lecz czy ona w moim sercu gości?
Czy jestem w stanie kogoś pokochać?
I przez swój egoizm nie szlochać?
Ciężka jest natura człowieka...
Może dlatego miłość zwleka...
Trzeba do niej po prostu dojrzeć,
trzeba zmądrzeć.

